WIBOR… WIRON – CZY TO DOBRA ZMIANA?
W kwietniu ubiegłego roku premier Mateusz Morawiecki, w swoim wystąpieniu na inauguracji XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, zapowiedział wprowadzenie korzystniejszego wskaźnika oprocentowania kredytów. WIRON (Warsaw Interest Rate Overnight) miał zastąpić dotychczasowy WIBOR już 1 stycznia 2023 roku i obniżyć wysokość rat. Kancelaria Premiera prognozowała spadek wysokości rat kredytobiorców w sumie o ok. 1 mld złotych. PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski dokonały już pierwszej transakcji opartej o nowy wskaźnik, ale można potraktować to jedynie jako mały test, który udowadnia, że jego praktyczne zastosowanie jest możliwe. Jednakże huczne obietnice premiera okazały się być słowami bez pokrycia. Według Mapy Drogowej KNF zamiana z WIBORu na WIRON w obecnie aktywnych kredytach mieszkaniowych zostanie wprowadzona dopiero w 2025 roku. Co gorsza, niewiele wskazuje na to, że faktycznie obniży on wysokość rat.
Dziennikarz Gazety.pl, Mikołaj Fidziński, zauważa w swoim tekście o rozczarowującym tempie wprowadzania WIRONu, że premier Morawiecki “jako doświadczony bankowiec” musiał zdawać sobie sprawę, że jego zapowiedzi nie mają szans na realizację w terminie. Według niego był to celowy zabieg, który miał wytworzyć presję na organach odpowiedzialnych za reformę WIBORu. Fidziński zwraca również uwagę na to, że spread korygujący może doprowadzić do stanu w którym różnice w wysokości pomiędzy starym i nowym standardem “okażą się znikome albo żadne”. Zdaniem autora WIRON, pomimo niespełnionych obietnic, jest pozytywną reformą ze względu na to jak bardzo jest przejrzysty i zrozumiały.
Klienci zainteresowani nowym kredytem będą mogli skorzystać z oferty opartej na WIRONie najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie 2023 roku. Jednym z banków planujących uruchomić wtedy sprzedaż kredytów mieszkaniowych opartych o WIRON jest ING Bank Śląski. W grudniu ubiegłego roku w ING zawieszono sprzedaż kredytów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem. Nowy wskaźnik ma bazować na miesięcznej stawce. Dzięki temu kredyty oparte na WIRONie będą lepiej przystosowane do sytuacji na rynku od jego poprzednika opartego na stawce, której długość wynosiła 3 lub 6 miesięcy.
Mikołaj FIdziński konstatuje, że Polacy, pomimo rządowych inicjatyw, znacznie częściej decydują się na kredyty ze stałym oprocentowaniem. Jego zdaniem przyczyn tego stanu rzeczy możemy doszukiwać się w dwóch wydarzeniach. Pierwszym z nich była Rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego. Z jej powodu banki rozszerzyły swoje oferty kredytów o stałym oprocentowaniu. Drugim wydarzeniem były wielokrotne podwyżki stóp procentowych przeprowadzonych przez Radę Polityki Pieniężnej między październikiem 2021 a wrześniem 2022.