Driftowanie droższe: mandat wzrośnie do 1500 zł, policja zapowiada zero taryfy ulgowej

  1. Strona główna
  2. >>
  3. Aktualności
  4. >>
  5. Driftowanie droższe: mandat wzrośnie do 1500 zł, policja zapowiada zero taryfy ulgowej

Nowe przepisy: zakaz driftu i jazdy na jednym kole, minimalna grzywna 1,5 tys. zł i zatrzymanie prawa jazdy

Od poniedziałku obowiązują regulacje zakazujące driftu, rozumianego jako celowa utrata styczności z nawierzchnią choćby jednego koła pojazdu, a także jazdy na jednym kole. Za takie zachowanie przewidziano grzywnę nie niższą niż 1,5 tys. zł oraz utratę prawa jazdy na trzy miesiące. fot. FotoDax / / Shutterstock

Przepisy ograniczające celowe driftowanie oraz jazdę na jednym kole zostały ujęte w ustawie o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, która w przeważającej części weszła w życie 29 stycznia. Za samo driftowanie grozi grzywna nie mniejsza niż 1500 zł, natomiast gdy drift stwarza zagrożenie w ruchu drogowym – co najmniej 2500 zł. Zgodnie z nowymi regulacjami policjant, w razie stwierdzenia powyższych wykroczeń, zatrzyma prawo jazdy na trzy miesiące.

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji zapowiedziało już, że funkcjonariusze nie będą stosowali żadnej taryfy ulgowej wobec kierujących, którzy rażąco naruszają przepisy i powodują zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego od 29 stycznia wprowadziła m.in. nowe rodzaje czynów zabronionych, w tym nielegalne wyścigi, rajdy oraz inne podobne imprezy. Jednocześnie zaostrzono sankcje karne za rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę oraz za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, a także wdrożono nowe rozwiązania dotyczące przepadku pojazdów mechanicznych. Zmiany mają eliminować recydywistów, czyli kierowców wielokrotnie obejmowanych zakazami prowadzenia pojazdów. Zaostrzenie sankcji ma również zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i wywołać efekt odstraszający wobec sprawców naruszeń, którzy stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Złamanie obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów ma skutkować orzekaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dożywotnio. Ustawa przewiduje ponadto możliwość konfiskaty pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa wobec osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, analogicznie jak przy przestępstwach drogowych popełnianych pod wpływem alkoholu.

W myśl nowych przepisów motoryzacyjne spotkania, w których uczestniczy co najmniej 10 pojazdów, muszą być zgłaszane urzędom gminnym. Tamowanie ruchu drogowego jest zagrożone karą grzywny na zasadach ogólnych (wcześniej była ona ograniczona do 500 zł), a przy poważniejszym zakłóceniu ruchu sąd może dodatkowo orzec nawiązkę do 1500 zł.

Jak informował resort sprawiedliwości, ustawodawca zrezygnował z obowiązku zapłaty równowartości pojazdu w sytuacji, gdy nietrzeźwy kierowca zostanie zatrzymany w pojeździe nienależącym do niego. W takiej sytuacji sprawca zapłaci nawiązkę w wysokości minimum 5000 zł, a nawet do 500 tys. zł.

Zgodnie z ustawą, za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w określonych okolicznościach grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności; chodzi m.in. o udział np. w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych. Z kolei za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu, wynikające z rażącego przekroczenia prędkości oraz naruszenia zasad bezpieczeństwa, przewidziano karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Podsumowując, nowe przepisy rozszerzają katalog wykroczeń i przestępstw, podnoszą minimalne sankcje oraz wprowadzają dodatkowe środki, w tym czasowe zatrzymanie prawa jazdy i możliwość przepadku pojazdu w określonych przypadkach. (PAP) mchom/ mick/ Źródło: PAP

Menu