Sprzedajesz lub kupujesz mieszkanie? Uważaj na nowe zasady w PGE, bo możesz zapłacić za cudzy prąd!

  1. Strona główna
  2. >>
  3. Polecam Eksperta
  4. >>
  5. Sprzedajesz lub kupujesz mieszkanie? Uważaj na nowe zasady w PGE, bo możesz zapłacić za cudzy prąd!

Przekazanie kluczy do nowego mieszkania to moment pełen emocji. Zazwyczaj wszystko przebiega według utartego schematu: spisujecie protokół zdawczo-odbiorczy, wpisujecie stany liczników, podpisujecie dokumenty i gotowe. Okazuje się jednak, że dotychczasowe nawyki mogą wpędzić sprzedających i kupujących w niepotrzebny spór.

Wszystko przez zmiany, które wdraża PGE. Jeśli planujesz transakcję na rynku nieruchomości, musisz wiedzieć o nowej procedurze rozliczeń.

PGE wdraża Nowy Centralny System Bilingowy (NCB)

PGE etapami wprowadza nowy system rozliczeniowy (NCB), co niesie ze sobą spore reformy dla użytkowników. Pierwszą zauważalną zmianą jest przejście na obowiązkowe, comiesięczne naliczanie opłat – oznacza to definitywny koniec możliwości wyboru rozliczeń półrocznych.

Jednak kluczowa zmiana, o której mało kto wie, pojawia się w momencie sprzedaży lub zakupu nieruchomości.

Protokół zdawczo-odbiorczy a faktura końcowa – gdzie leży pułapka?

Do tej pory standardem było, że stan licznika wpisany do protokołu przekazania mieszkania w dniu oddania kluczy stanowił dla PGE podstawę do wystawienia faktury końcowej (zamknięcia umowy ze sprzedającym) i rozpoczęcia nowej umowy z kupującym.

Obecnie PGE NIE uwzględnia stanu licznika wpisanego w protokole zdawczo-odbiorczym przy wystawianiu faktury końcowej.

Jak wygląda procedura w praktyce?

  1. Zgłaszasz do PGE zmianę odbiorcy prądu.

  2. Pracownik PGE zostaje wysłany na miejsce, aby dokonać własnego, fizycznego odczytu licznika.

  3. Reakcja i wizyta pracownika zajmuje zazwyczaj około 2 tygodni.

  4. To właśnie odczyt pracownika PGE stanowi wyłączną podstawę do wystawienia rozliczenia końcowego dla sprzedającego.

Co to oznacza dla stron transakcji?

Wyjaśnia ekspertka ds. nieruchomości Agnieszka Siekanowska:

 Między dniem przekazania kluczy (i spisania protokołu) a dniem, w którym inkasent PGE pojawi się przy liczniku, mija około 14 dni. Przez te dwa tygodnie nowy właściciel zazwyczaj intensywnie korzysta z lokalu – prowadzi remont, używa elektronarzędzi, osusza ściany lub po prostu mieszka i zużywa prąd. W efekcie zużycie energii z tych 2 tygodni trafi na konto byłego właściciela, ponieważ PGE zamknie jego umowę dopiero na stanie wskazanym przez swojego pracownika. PGE nie podzieli tego rachunku automatycznie na podstawie Waszego protokołu.

Jak się zabezpieczyć? Praktyczne rozwiązanie

Strony transakcji muszą samodzielnie zadbać o rozliczenie energii zużytej w tym „martwym” okresie przejściowym. Jak to zrobić bez stresu i nieporozumień?

  • Zróbcie wyraźne zdjęcie licznika w dniu przekazania kluczy – tak, aby widoczny był numer licznika oraz dokładny stan kWh wraz z datą.

  • Wpiszcie w protokole zdawczo-odbiorczym prostą klauzulę:

    „Strony ustalają, że wszelkie koszty zużycia energii elektrycznej od dnia [data przekazania] do dnia oficjalnego odczytu przez PGE pokrywa Kupujący, na podstawie różnicy wskazań z protokołu oraz faktury końcowej wystawionej przez dostawcę.”

  • Szybkie rozliczenie sąsiedzkie: Gdy sprzedający otrzyma fakturę końcową z PGE, wystarczy, że porówna stan z dnia przekazania ze stanem z faktury i rozliczy z kupującym wyłącznie różnicę (np. przelewem na BLIK).

Podsumowanie

Nowy system PGE wymaga większej uważności przy przekazywaniu nieruchomości. Aby uniknąć niepotrzebnych kłótni o “cudzy rachunek za remont”, warto ustalić zasady rozliczenia jeszcze przed podpisaniem dokumentów.

Planujesz zakup nieruchomości i chcesz przebrnąć przez wszystkie formalności – od kredytu po kwestie prawne i techniczne – bez przykrych niespodzianek? Skonsultuj się z doświadczonymi ekspertami na polecameksperta.pl!

Menu