Budowa Projektu Nadolnik w Poznaniu wstrzymana; najbardziej prawdopodobna upadłość dewelopera w tle sporu wspólników
Choć w ramach poznańskiej inwestycji Projekt Nadolnik do 2024 r. zapowiadano realizację ponad tysiąca mikrokawalerek, prace budowlane utknęły, a za najbardziej realny scenariusz uznaje się upadłość dewelopera, będącą konsekwencją konfliktu między wspólnikami – podaje Kanał Zero. Co najmniej kilkadziesiąt osób ma być poszkodowanych, przy czym droga do odzyskania środków może okazać się trudna.
Osiedle na Nadolniku, położonym na prawym brzegu Warty, zaczęto wznosić w 2017 r. Plan zakładał powstanie w budynkach mikrokawalerek promowanych jako „smart apartamenty”, które nabywcy mieli następnie przeznaczać na wynajem, przede wszystkim studentom. Do 2023 r. uruchomiono wszystkie trzy etapy projektu. Żaden z nich nie został jednak domknięty, mimo że część bloków już stoi, a wstrzymanie prac nastąpiło na etapie robót wykończeniowych. Jak relacjonują kupujący, wybrane budynki są w praktyce niemal gotowe, lecz nadal nieoddane do użytkowania.
Kanał Zero, powołując się na skargi nabywców, informuje, że deweloper wielokrotnie przekładał termin przekazania kluczy, wskazując na opóźnienia wynikające z przestojów niezależnych od spółki, m.in. niesprzyjającej pogody. Jednocześnie inwestycja ma być ukończona w 95 proc., a brakująca kwota niezbędna do doprowadzenia lokali do odbioru ma wynosić 1 mln zł.
Z czasem – jak wynika z ustaleń – argumenty dotyczące przestojów miały mieć charakter zastępczy, a zasadniczym źródłem problemów okazał się spór pomiędzy wspólnikami działającymi w ramach spółki Compact Apartments Nadolnik, będącej inwestorem. Jeden ze wspólników dodatkowo zarządza firmą pełniącą funkcję generalnego wykonawcy przedsięwzięcia. Przedmiotem konfliktu mają być wzajemne rozliczenia, w tym dotyczące gruntu, na którym powstaje inwestycja, a spór – uderzając rykoszetem – przełożył się na sytuację klientów oczekujących na lokale. Sprawa między wspólnikami jest już na etapie sądowym.
W księgach wieczystych ujawniono tzw. hipoteki przymusowe na 20 mln zł, czyli wpisy mające zapewnić wierzycielowi możliwość odzyskania należności także wtedy, gdy dłużnik nie ureguluje zobowiązań dobrowolnie.
Jak wskazuje radca prawny Piotr Wojnarowski, reprezentujący jednego z pokrzywdzonych nabywców, tego rodzaju wpisy mogą utrudniać doprowadzenie do oddania lokali do użytkowania. Dodatkowo – według relacji – kupujący nie są objęci ochroną wynikającą z ustawy deweloperskiej ani z Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Formalnie nabyli bowiem lokale użytkowe, które wyglądem przypominają mieszkania, jednak w świetle przepisów nimi nie są.
Niedawno do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wpłynęło kolejne zawiadomienie. Tym razem dotyczy ono następnych kilkunastu nabywców tych lokali oraz możliwego oszustwa ze strony spółki Compact Apartments Nadolnik, w szczególności „wprowadzenia w błąd co do zamiaru wywiązania się z umów ustanowienia odrębnych własności i sprzedaży lokali”. Postępowanie pozostaje na wczesnym etapie: zlecono przesłuchania pokrzywdzonych, którzy zostali także wezwani do uzupełnienia dokumentacji związanej z inwestycją.
W efekcie inwestycja, rozpoczęta w 2017 r. i rozwijana etapami do 2023 r., pozostaje niedokończona mimo wysokiego stopnia zaawansowania prac. Kluczowym tłem problemów są spory korporacyjne, obciążenia ujawnione w księgach wieczystych oraz wątpliwości prawne dotyczące statusu nabytych lokali, a równolegle prowadzone są działania procesowe i czynności prokuratorskie.